Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
39 postów 9 komentarzy

Uratowane od śmierci

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ponieważ dużo słyszy się o kocich nieszczęściach, poniżej prezentujemy historię zakończoną happy endem, opisaną przez jednego z naszych Sympatyków.

Podczas remontu elewacji budynku, w którym mieszkamy, ekipa remontowa zamieszkiwała piwnice naszego bloku, zostawiając praktycznie cały czas otwarte drzwi wejściowe oraz drzwi do piwnic. Widocznie w tym czasie koteczka weszła do jednej z nich i tam okociła się. Remont się zakończył, ekipa wyjechała i drzwi zostały zamknięte. Część sąsiadów widywała co rano pod klatką małego kota, który czekał, aby wejść do środka (jak się później okazało, przez cały tydzień było ją widać kręcącą się pod klatką budynku). Niektórzy z  sąsiadów słyszeli również odgłosy miauczenia dochodzące gdzieś z piwnic i specjalnie zostawiali uchylone drzwi, aby kocica mogła dostać się do środka (my w tamtej chwili nic o tym jeszcze nie wiedzieliśmy). W końcu jeden z sąsiadów powiedział nam o wszystkim, żona zeszła interweniować w tej sprawie. Okazało się, że głosy dochodzą z jedynej piwnicy, do której w bloku nie było klucza. Jej właściciel był za granicą, a mieszkanie wynajmował osobom, które ów klucz zgubiły. Za zgodą wynajmujących kłódkę przecięliśmy, a w środku znaleźliśmy małe kociaki. Zabraliśmy je do transportera i debatowaliśmy przed klatką, co z nimi zrobić. Szczęśliwie dla wszystkich, w tym samym czasie kociczka usłyszała kociaki i przyszła pod klatkę. Podchodziła bardzo blisko do otwartego transportera, więc wiedzieliśmy że jest ich matką. Nie dała się jednak złapać, dlatego zwabiliśmy ją do wiatrołapu (duże pomieszczenie z podwójnymi drzwiami) i tam po ciężkich bojach (6 ran szarpanych i 4 kłute zębami ;-) ) udało się ją złapać. Następnie cała rodzinka trafiła do Kociego Azylu w Konstancinie.

Kocięta, wyleczone i zaszczepione, obecnie czekają na adopcję.

 

   POMÓŻCIE KOTKOM POSZKODOWANYM PRZEZ LOS !   

Dane do wpłaty:
Fundacja Św. Franciszka "Pomóż zwierzętom - naszym małym braciom"
Numer konta bankowego:
38 10600076 00004048 30197758

KOMENTARZE

  • @
    dzielna kotka :-)

    a z drugiej strony tuż obok mnie (Warszawa, Śródmieście Północne) mieszka parę kotów piwnicznych, zwanych przez niektórych dzikimi. otóż zdarzyło się parę razy iż jednemu zrobił się kołtun - ktoś z sąsiadów mu to wyczesał ... i jakoś obyło się bez podrapań :-)

    P.S. kołtun zdarza się kotom dość puchatym, wśród piwnicznych bywają mieszanki z kotem perskim.
  • @Pirx 23:45:37
    W gminie Wola (w innych pewnie też) można "załatwić" budki/domki podwórzowe dla kotów, o czym warto powiadomić starsze panie opiekujące się kotami,
    Szczęść Boże
  • Mam nadzieje,
    ze kotki znajda odpowiedzialnych opiekunow. W UK nie widuje sie bezdomnych kotow - ale RSPCA czyli organizacja ratujaca zwierzeta peka w szwach - z powodu ekonomicznego kryzysu, i z braku pieniedzy coraz wiecej wlascicieli psow i kotow, porzuca, a raczej podrzuca je organizacjom pomocy dla zwierzat.

    Dziekuje za ofiarna pomoc tym potrzebujacym istotom.
  • @Dusienka 00:58:31
    jeśli trafiły do Azylu w Konstancinie to już raczej trafią w odpowiednie ręce.

    więcej szczegółów: http://pirx.nowyekran.pl/post/36253,pare-slow-o-adopcji-kota

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031