Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
39 postów 9 komentarzy

Niemowlęta i koty

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zapraszamy do naszego nowego działu ...

... w którym staramy się pokazać, że zajście przez kobietę w ciążę nie musi oznaczać konieczności pozbycia się kota z domu.

Zamieszczamy w nim krótkie historie z życia wzięte, nadesłane przez naszych sympatyków. Jest ich na razie niewiele, bo i dział młody; mamy nadzieję, że będzie się rozrastał ;-)

Ponizej pierwsza z opowieści:

Dzień dobry.
Proszono mnie, żebym przedstawiła historię przyjaźni mojego dziecka ze zwierzętami. Historia ta jest ciekawa, ponieważ zaczyna się na pół roku przed jego urodzeniem.
Kiedy zaszłam w ciąże miałam kota, właściwie kotkę, którą dostałam zaraz po maturze. Kicia miała już 6 lat. Pewnego dnia wiosennego zobaczyłam siedzącego na murze małego kociaka (miał ok. 2 miesiące). Był samotny, opuszczony i potrzebował opieki. Oczywiście zamieszkał z nami. Pół roku później urodził się mój synek. Kiedy wróciłam do domu i położyłam trzydniowego synka do łóżeczka od razu znalazł się w nim też kotek. Kiedy karmiłam piersią synka, kotek natychmiast siadał mi na kolanach.
Teraz mój synek ma 9 lat. Nie ma żadnego uczulenia, jest zdrowy i kocha zwierzęta. Jego marzeniem jest posiadanie wszystkich zwierząt świata i tylko mój rozsądek ogranicza jego zapędy w tym kierunku.
Zgodziłam się napisać i opowiedzieć tą historię ponieważ wiem, że niektórzy ludzie boją się zatrzymać zwierzęta i oddają je z powodu spodziewanego dziecka. Apeluję więc o rozsądek w tym temacie ponieważ dzieci doskonale rozwijają się żyjąc ze zwierzętami. Uczą się delikatności, troskliwości i nabierają innych wspaniałych cech.
Pozdrawiam,
przyjaciel zwierząt.

Link: 101kotow.pl/historie.html

Gdyby ktoś z Was chciał podzielić się swoją historią, prosimy wysłać ją na ten adres: azyl101@tlen.pl

 

 

   POMÓŻCIE KOTKOM PRZETRWAĆ ZIMĘ !   

Będziemy wdzięczni za przekazanie nam 1% z Twojego podatku.
Nasz numer KRS: 0000017257
Więcej informacji tutaj: LINK 1LINK 2.

KOMENTARZE

  • @
    ponoć gdy byłem niemowlakiem, rodzice znaleźli przy mnie kota. byli trochę zaniepokojeni.

    dopiero po wielu latach zrozumiałem, że zaprzyjaźniony futrzak, po prostu, czuwał :)

    gdy zdarzyło mi się poważnie pochorować, kot siadał obok i czuwał. tak traktuje kot 'swojego'.
  • @Pirx 19:45:51
    Energia zwierzat, ich wewnetrzna harmonia, ich zycie w zgodzie z natura, ma dzialanie terapeutyczne na czlowieka. Wiec kontakt z nimi jest b. wskazany.

    Pozdrawiam.
  • @
    Śliczne zdjęcie :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031